Jak uczyć się historii, aby się nie zniechęcić?

Historia jest ciekawym, choć często męczącym przedmiotem. Na lekcjach dowiemy się dużo o przeszłości oraz pewnej cykliczności życia ludzkiego, ale jednocześnie zostaniemy zasypani setkami dat do zapamiętania. Im bliżej końca szkoły ponadpodstawowej, tym wydawać się może, że informacji, o których musimy pamiętać, jest coraz więcej. Jak więc uniknąć zmęczenia materiałem i cieszyć się z poszerzania swojej wiedzy? Przede wszystkim podejść do tego na zasadzie wyzwania. Aktualny podręcznik do przedmiotu historia 3 (duży wybór na stronie www.taniaksiazka.pl) podzielony jest na kategoryczne ramy czasowe. Jak wykorzystać taki podział do efektywniejszej nauki? 

Inspiruj się

Nie wiesz, jak zacząć? Śledź główne tematy zaproponowane przez twórców w podręczniku i podziel je na kategorie. Każdy z nich oznacz i oceń stan swojej wiedzy z tego zakresu. Tam, gdzie widzisz braki, przejdź do powtórek w czasie wolnym. Jednak zamiast nudnej i powtarzalnej nauki opartej na wkuwaniu na pamięć kolejnych wydarzeń i dat, postaw na interaktywną edukację. O co w niej chodzi? Poszukaj filmu dokumentalnego lub programu dyskusyjnego, który skupia się na danym zagadnieniu. Sprawdź, czy nie istnieją jakieś książki, które pomogłyby ci nie tylko zapamiętać dany moment historyczny, ale przede wszystkim zrozumieć, dlaczego ten w ogóle miał miejsce. Zrozumienie kontekstu to pierwszy krok do sukcesu w nauce historii. Kolejnym krokiem jest oczytanie. Im więcej czytamy, tym większą wiedzę posiadamy. A jak to w historii bywa, często to, co wiemy na dany temat, możemy wykorzystać w nauce i poznaniu innego. 

Sprawdzone teksty

Zanim jednak zaczniesz wyszukiwać materiały literackie, które mogą cię zainteresować, upewnij się, że są to sprawdzone publikacje. Najprościej będzie sprawdzić w sieci, jakie opinie ma dana książka i kto jest jej autorem. Na tej podstawie będziesz mógł już uznać, czy książka jest faktycznie warta uwagi. Jeśli zależy ci na nauce faktów, a nie teorii spiskowych, niesprawdzonych informacji, czy gdybań autorów, unikaj niskojakościowej literatury publicystycznej.